Opis
ładowarki dla akumulatorków NiCd i NiMH
Na początek
bardzo odkrywcze stwierdzenie -
stosowanie
akumulatorków pociąga za sobą potrzebę posiadania
urządzenia
do
ich ładowania.
Wiele osób kupuje tanie ładowarki, których jedyną
zaletą
jest niska cena. Nie mają układów wykrywających stan
pełnego naładowania. W najlepszym przypadku są wyposażone w układ
czasowy wyłączający prąd ładowania po upływie określonego czasu. W
bardziej prymitywnych rozwiązaniach prąd jest ograniczony do prądu
około dziesięciogodzinnego i jest dołączona tabelka ile godzin należy
ładować
ogniwa o danej pojemności. W rezultacie akumulatorki są niedoładowane
bądź, co gorsza, przeładowane co wydatnie skraca ich żywotność.
Inną słabością tych urządzeń jest mały prąd, co powoduje konieczność
ładowania przez wiele godzin. W przypadku gdy nam się spieszy kupujemy
po prostu ogniwa alkaliczne, a to stawia pod znakiem zapytania sens
wydawania pieniędzy na akumulatorki i ładowarkę.
Ładowarki szybkie nie tylko z nazwy na opakowaniu, oraz wyposażone w
dobre układy detekcji naładowania i zabezpieczenia przed
przeładowaniem, kosztują kilka razy drożej niż te na Allegro.
Kilka
słów o
akumulatorach NiMH i NiCd.
Dalej będzie
krótkie wprowadzenie w oparciu o materiały do
których
odnośniki podaję poniżej.
Warto się z nimi zapoznać ze względu na dużą ilość
zrozumiałych wykresów i informacji z pierwszej ręki.
Odnośniki
do
materiałów o akumulatorach
http://www.powerstream.com/NiMH.htm
- Strona dystrybutora ładowarek
i baterii. Krótki opis
rodzajów ładowania i opis działania zaawansowanej ładowarki
NiMH
, Charge Methods - Materiał w
formacie pdf firmy Panasonic o
ładowaniu akumulatorów NiMH
http://www.panasonic.com/industrial/battery/oem/chem/niccad/index.html
- Również Panasonic. Dużo informacji o
akumulatorach NiCd.
http://www.vencon.com/index.php?page=support_art2
- Trochę informacji o metodach ładowania
http://www.imaging-resource.com/ACCS/BATTS/BATTS.HTM
- Między innymi test porównawczy różnych
akumulatorków.
http://www.rahq.com/chrginfo.htm
- Strona producenta ładowarek "burp". Opis metody ładowania.
Wyniki testów przeprowadzonych przez NASA.
http://www.sensorsmag.com/articles/0402/14/main.shtml
- Artykuł o ładowaniu metodą "burp". Dużo wykresów.
http://www.jaycar.com.au/images_uploaded/nicads.pdf
- Artykuł o użytkowaniu i ładowaniu NiCd. Metoda "burp" i stwierdzenie
naładowania przez detekcję punktu przegięcia (">Inflection Point
Cut
Off").
http://gcs-goerig.dyndns.org:82/elektron/NASA-II.PDF
- Całkiem naukowa analiza metod ładowania.
http://www.st.com/stonline/products/literature/an/8327.htm
- Przykład ładowarki z "Inflection Point
Cut Off".
http://www.st.com/stonline/products/literature/an/2074.htm
- Ładowarka oparta na ST6
http://www.st.com/stonline/products/literature/an/4391.htm
- Szybka ładowarka na ST6
http://www.batteryuniversity.com/
- Dużo wiedzy o akumulatorach i metodach ładowania
http://www.duracell.com/oem/rechargeable/Nickel/nickel_metal_tech.asp
- Nazwa firmy mówi za siebie. Prosto podane informacje i
zalecenia odnośnie ładowania i rozładowywania. Dużo czytelnych
wykresów.
energizer_NICKEL-METAL
HYDRIDE Application Manual -
Równie znana firma. 36 stron
bardzo przydatnych informacji w pdf.
Parametry
akumulatorów
Przykład informacji o ogniwach
publikowanych przez
czołowych producentów.
Dane dla ogniw NiMH firmy Kodak.
Pojemność
akumulatora
Pojemność
akumulatora jest to
ilość energii, którą można odzyskać z całkowicie
naładowanego
ogniwa.
Pojemność jest wyrażana w "Ah" (amperogodzinach)
lub, w
przypadku
ogniw o małych pojemnościach, w "mAh" (miliamperogodzinach). 1000mAh
jest ekwiwalentem 1Ah. Często spotyka się symbol "C" stosowany jako
jednostka względna. Oznacza on pojemność znamionową danego ogniwa czyli
dla akumulatorka 1500mAh C jest równe 1500mAh, a dla
akumulatorka 2500mAh C=2500mAh itd.
Pojemność jest określana przy rozładowaniu
prądem pięciogodzinnym.
Wartość tego prądu otrzymujemy dzieląc pojemność ogniwa przez czas. W
tym przypadku 5 godzin. Dla ogniwa 2500mAh prąd pięciogodzinny
jest równy C/5h czyli 500mA.
Renomowani producenci podają warunki dla których
jest określana pojemność ogniwa. W
przypadku firmy Sanyo
pojemność ogniwa
jest mierzona przy zachowaniu następujących warunków:
- Jedno nowe, prawidłowo
uformowane ogniwo
- Ładowanie prądem 0,1C
(dziesięciogodzinnym) przez 16 godzin
- Rozładowanie prądem 0,2C
(pięciogodzinnym) do napięcia 1,0V
Należy zwrócić uwagę na to, że definicja jest podana dla
uformowanego ogniwa. Formowanie to kilka, kilkanaście cykli ładowania
i rozładowania. Wtedy ogniwo uzyskuje pojemność znamionową. Dla
markowych produktów kilka (5-7) cykli jest wystarczające.
Rozładowywanie większym prądem niż C/5 zmniejsza pojemność ogniwa.
Jeszcze
nie nastąpiło pełne rozładowanie, a już napięcie spadło do 1V . Częste
rozładowywanie bardzo dużym prądem powoduje zmniejszenie żywotności
ogniw. Rozładowywanie naprawdę dużym prądem powoduje szybkie nagrzanie
ogniwa i wyciek substancji aktywnych, a w rezultacie utratę pojemności
podobnie jak w przypadku przeładowania.
Z reguły ogniwa NiCd można obciążać dużo większym prądem niż NiMH. Jest
to powodem ich popularności wśród modelarzy oraz
szerokiego
stosowania w elektronarzędziach akumulatorowych.
Napięcie
znamionowe
Napięcie na biegunach ogniwa
obciążonego początkowo bardzo szybko spada, a następnie nachylenie
krzywej zmniejsza się i następuje długi odcinek opadający prawie
liniowo. Napięcie znamionowe definiuje sie jako wartość średnią
napięcia na tej części charakterystyki. Ilustruje to poniższy wykres.
Zwykle podaje się dla NiCd i NiMH napięcie 1,2V, chociaż
niektórzy producenci podają 1,25V.
Napięcie
końcowe
rozładowania
Jest
to napięcie do którego można rozładować akumulator bez
szkody
dla niego. Przyjmuje się 1,0V lub 0,9V. Dopuszczalne napięcie
rozładowania w przypadku akumulatorków połączonych szeregowo
jest z reguły wyższe niż 0,9V na ogniwo. W przypadku
pakietów 7,2V należy przyjąć 1,0V na ogniwo.
Krzywa
ładowania
Na
poniższym wykresie czerwoną linią jest pokazany przybliżony przebieg
napięcia w funkcji czasu na zaciskach akumulatora ładowanego prądem
stałym. Linia zielona pokazuje prędkość zmian tego napięcia.
Wykres ma charakter czysto poglądowy.
Początkowo napięcie na ogniwie wzrasta bardzo szybko
(odcinek A-B), a
następnie przechodzi w odcinek o małym nachyleniu (B-A) gdzie napięcie
narasta prawie liniowo w funkcji czasu. Potem, od punktu C, zaczyna
wzrastać coraz
szybciej, następnie w punkcie D prędkość narastania osiąga wartość
maksymalną i
następuje spowolnienie wzrostu napięcia (odcinek D-E). W punkcie E
napięcie na ładowanym ogniwie osiąga wartość maksymalną. Potem napięcie
zaczyna powoli spadać. Proces
spadku napięcia
poza punktem E jest
bardziej widoczny w przypadku ogniw NiCd niż NiMH.
Metody
ładowania
- Prądem
o małej wartości, z reguły C/20 albo nawet mniejszym, tak zwanym prądem
podtrzymującym
("trickle current"), pozwalającym rzekomo uniknąć przeładowania. Ze
względu na spłaszczenie krzywej ładowania i powolne zmiany
temperatury ogniwa jest bardzo trudno określić moment naładowania i
ładowarki pracujące w ten sposób nie mają żadnych, poza
deklaracją producenta, zabezpieczeń
przed przeładowaniem ogniw.
- Prądem dziesięciogodzinnym
(C/10) przez 15 lub 16 godzin, zwana
niekiedy
nocnym ładowaniem ("overnight charging").
- Szybkie ładowanie prądem C/3
- C/2. Czas ładowania - kilka godzin.
- Bardzo szybkie ładowanie
prądem ~1C. Czas ładowania - ok. 1
godziny. Jeszcze większy prąd ładowania można zastosować przy ładowaniu
ogniw NiCd.
Ładowanie
metodą "burp"
Burp
po angielsku oznacza bekanie (jak w największym hicie
Rolling-Stones "Antek beknął z satysfakcją..."),
odbijanie, ulewanie się pokarmu niemowlęciu.
Słowo to, zwłaszcza w drugim znaczeniu, dosyć dobrze obrazuje jedną z
metod ładowania akumulatorów, często używaną w najbardziej
zaawansowanych
ładowarkach i zaakceptowaną przez armię amerykańską i NASA.
Poniższy wykres pokazuje ten sposób ładowania
Jeden cykl składa się z czterech części:
- Odcinek A-B. Długi (około
1000ms) impuls prądu ładującego.
- Odcinek B-C.
Krótki czas kiedy przez ogniwo prąd nie
płynie.
- Odcinek C-D.
Krótki (5ms) impuls dużego prądu
rozładowującego rzędu 2,5C.
- Odcinek D-E. Przez ogniwo
prąd nie płynie. Można w tym czasie
mierzyć napięcie na ogniwie.
Po tym następuje kolejny taki cykl itd.
Według niektórych źródeł ten sposób
ładowania
przynosi znaczne zwiększenie żywotności ogniw, a nawet powoduje
częściową regenerację zużytych ogniw o ile były one wcześniej ładowane
innymi metodami. Dokładniejszą analizę tego mechanizmu ładowania można
znaleźć w pracy http://gcs-goerig.dyndns.org:82/elektron/NASA-II.PDF.
Metody
stwierdzenia
naładowania i zabezpieczenia przed przeładowaniem
- Limit czasu ładowania. W
przypadku prostych ładowarek to jedyna,
zresztą wątpliwa, metoda ochrony przed przeładowaniem. Przy odpowiednio
małym prądzie może być stosowana do ogniw NiCd.
- Detekcja osiągnięcia
napięcia maksymalnego - ogniwa NiMH i NiCd.
Ogniwo osiąga napięcie maksymalne gdy już jest przeładowane.
- Detekcja ujemnego wzrostu
napięcia ogniwa - dobra dla ogniw
NiCd, trudniejsza do zastosowania w przypadku NiMH. Ujemny wzrost
napięcia na ogniwie występuje gdy już jest przeładowane.
- Detekcja szybkości
narastania temperatury ogniwa - obydwa rodzaje
ogniw. Lepiej działa gdy jest stosowana do NiCd. Pozwala na wykrycie
pełnego naładowania i uniknięcie przeładowania.
- Detekcja punktu przegięcia
krzywej ładowania. Dla obu
rodzajów ogniw. Pozwala na wykrycie pełnego naładowania i
uniknięcie przeładowania.
Dodatkowe zabezpieczenia przed uszkodzeniem ogniwa.
- Limit temperatury ogniwa.
- Limit napięcia ogniwa.
- Limit czasu ładowania
Detekcja
punktu
przegięcia krzywej ładowania (Inflection Point Cut-Off)
Pełne naładowanie akumulatora następuje
zanim
napięcie na jego
zaciskach osiągnie wartość maksymalną, czyli przed punktem E na
wykresie krzywej
ładowania.
Dokładniej następuje to między punktem przegięcia
krzywej ładowania (punkt D), a
punktem w którym napięcie
osiąga wartość maksymalną (punkt E). W punkcie
przegięcia
napięcie
na
ogniwie narasta z największą prędkością. Prędkość zmian napięcia
pokazuje linia zielona.
Metody wykrywające spadek napięcia na naładowanym ogniwie (NiCd) lub
wartość maksymalną napięcia działają trochę za późno, gdy
ogniwo
jest już przeładowane. Dokładniejsze są mierzące prędkość
narastania temperatury
ładowanego ogniwa pozwalające na przerwanie ładowania w momencie
uzyskania pełnego naładowania.
Chyba jednak najłatwiejsze do zastosowania jest kontrolowanie prędkości
narastania napięcia na ładowanym ogniwie. Zwiększenie i
następujące po nim zmniejszenie tej prędkości świadczy o
przekroczeniu punktu przegięcia i jest sygnałem do przerwania ładowania.
Aby ta metoda działała prawidłowo, trzeba ładować ogniwa prądem o
stałej
wartości, ponieważ wahania prądu wpływają na napięcie na ogniwie i mogą
spowodować przedwczesne zakończenie ładowania. Ponadto prąd ładujący
powinien mieć stosunkowo dużą wartość gdyż wtedy zmiany napięcia w
funkcji czasu
są łatwo wykrywalne. Dlatego ten sposób jest stosowany w
szybkich i
bardzo szybkich ładowarkach.
Trzeba również mieć na uwadze, że zaraz po rozpoczęciu
ładowania
napięcie na ogniwie gwałtownie rośnie (odcinek A-B na wykresie krzywej
ładowania), a następnie prędkość wzrostu napięcia maleje. Układ
sterowania ładowarki powinien uwzględniać to zjawisko i nie
reagować na nie.
Moja
ładowarka
Nie nadaje się do
akumulatorów litowych!!!
Nie
można ładować ogniw
jednorazowych!!!
Jeden
z zarejestrowanych
przebiegów ładowania
Założenia
Postanowiłem wykonać ładowarkę spełniającą następujące warunki:
- Zasilanie z gniazda
zapalniczki samochodowej, zasilacza
komputerowego lub chińskiego halogena biurkowego.
- Ładowanie dwóch
ogniw jednocześnie.
- Możliwość ładowania większej
ilości akumulatorków.
- Wybór jednej z
trzech pojemności akumulatorków (od
tego zależy prąd ładowania). Używam obecnie nowych GP 2100mAh i Forever
2500mAh oraz dogorywających Varta 1400mAh.
- Czas ładowania dwie godziny
lub mniejszy.
- W przypadku niepełnego
rozładowania akumulatorków,
automatyczne rozładowanie do określonego napięcia przed rozpoczęciem
ładowania. Nie jest to pełne
rozładowanie ogniwa!
- Ładowanie metodą "burp".
- Zakończenie ładowania po
przekroczeniu punktu przegięcia krzywej
ładowania ("Inflection Point Cut Off").
- Kontrola napięcia i
temperatury ogniw oraz prądu ładowania.
- Sygnalizacja stanu ładowarki
diodami LED.
- Wykorzystanie
mikrokontrolera ATmega8 do sterowania i
pomiarów.
- Możliwość podłączenia do
portu szeregowego komputera w celu
przesłania danych z procesu ładowania.
- Ładowarka będzie użytkowana
w temperaturze pokojowej
Opis
Podstawą jest mikrokontroler ATmega8
pracujący z
kwarcem 16MHz.
Wytwarza on przebieg PWM sterujący tranzystorem kluczującym Q4
przetwornicy "step-down" co umożliwia regulację prądu
ładowania. Prąd jest określany poprzez pomiar napięcia na rezystorze
R16.
Ładowarka
jest wyposażona w dwa przyciski sterujące, selekcji pojemności i
rozpoczęcia
ładowania, oraz cztery diody LED sygnalizujące stan ładowarki.
Sygnalizowane stany:
- Włączenie do napięcia
- Wybrana pojemność
akumulatorów
- Zbyt niskie napięcie ogniw
(poniżej 0,8V na ogniwo)
- Rozładowywanie
- Ładowanie
- Zakończenie ładowania
- Przerwanie ładowania przez
zbyt wysoką temperaturę ogniw
- Przerwanie ładowania z
powodu zbyt wysokiego napięcia na
akumulatorach
Po włączeniu do napięcia świeci dioda D8 oraz dioda D5 odpowiadająca
pojemności 1400mAh. Jeśli ładowane akumulatorki mają inną pojemność
dokonujemy wyboru naciskając przycisk SW1, tak aby świeciła się dioda
odpowiadająca pojemności ładowanych ogniw.
Po wybraniu pojemności należy nacisnąć przycisk SW2.
Wówczas
ładowarka zaczyna działanie od sprawdzenia temperatury ogniw i ich
napięcia.
W niżej wymienionych przypadkach nie będzie rozpoczęte ładowanie i
diody LED będą sygnalizować alarm.
- Jeśli temperatura jest zbyt
niska.
- Jeśli temperatura jest zbyt
wysoka.
- Jeśli napięcie ogniw jest
zbyt niskie (poniżej 0,65V na ogniwo)
W przypadku gdy napięcie jest wyższe niż 1,28V na ogniwo, akumulatorki
są rozładowywane dopóki napięcie nie spadnie poniżej tej
wartości.
Jeżeli wstępne pomiary dały pozytywny wynik rozpoczyna się
ładowanie.
Początkowo prąd ładowania liniowo narasta do wartości zależnej od
pojemności
ogniwa.
Co sekundę jest kontrolowane napięcie na ogniwach. Wynik jest
uśredniany.
Schemat
i płytka
drukowana
Obecnie jest dostępny schemat
przetestowanej
(przeszło 100 monitorowanych ładowań akumulatorków o
różnych pojemnościach) wersji dla 2 ogniw. Projekt został
wykonany w świetnym, w pełni darmowym, programie KiCad
pracującym zarówno pod Linuksem jak i pod Windows.
Schemat w
formacie
PostScript jest tutaj,
a w pdf jest tutaj.
Widoki płytki w PostScript tutaj
i w pdf tutaj.
Spakowane pliki programu KiCad są tutaj.
Moje biblioteki do KiCad tutaj.
Wizja
płytki. Program
Kicad
Zdjęcie
płytki.
W testach jest wersja umożliwiająca
szybkie
ładowanie większej liczby
ogniw
NiMH lub NiCd, co może być przydatne dla modelarzy lub
osób budujących prądożerne roboty. Osnowa jest taka sama,
różnica jest w szczegółach.
Spis
elementów
Spis elementów jest tutaj.
Program
sterujący
Aktualnie dostępny jest tylko plik HEX
dla wersji
pierwszej.
Plik jest tutaj.
Kliknij prawym
klawiszem.
Źródła w C zamieszczę po uzupełnieniu komentarzy.
Uruchomienie
ładowarki.
Wersja
1 dla dwu ogniw
Do uruchomienia tego cudu zaawansowanej
technologii
niezbędny jest w miarę dokładny miernik cyfrowy. Ja używam Metex
M-3850D, ale próbowałem również z
żółto pomarańczowym miernikiem firmy "Topex", renomowanego
producenta wiader ocynkowanych i stacji kosmicznych. Ponadto potrzebne
jest dosyć stabilne,
regulowane źródło napięcia. Do wykonania takowego
wystarczy LM317, kondensatory, kilka
oporników i potencjometr wieloobrotowy oraz zasilacz
wtyczkowy o
napięciu 6V lub lepiej 7-12 V albo napięcie 12V z zasilacza
komputerowego.
Jeżeli nie wiesz jak zrobić takie źródło, to poniżej jest
przykładowy
schemat. Układ można połączyć "na pająka".
Montaż
i regulacja
Dławik do regulatora step-down możemy
kupić np. w
firmie Feryster
lub
nawinąć własnoręcznie.
Ja wykorzystałem rdzeń dławika wyjściowego z zasilacza ATX. Należy
odwinąć
oryginalne uzwojenia i nawinąć 40 do 44 zwojów drutem
nawojowym
w
emalii o średnicy 0,8mm. Jak wygląda po nawinięciu widać na zdjęciu.
Zrobiłem również ładowarkę z dławikiem na rdzeniu kubkowym
M26 z materiału F1001 o
Al=630. Wówczas należy nawinąć 12-14 zwojów
DNE0,8.
W pierwszym rzędzie
wykonujemy zwory od strony elementów, z
wyjątkiem łączącej wspólny punkt oporników R5 i
R9 (na
widoku od strony elementów jest zaznaczona grubszą linią i
napisem ZWORKA) oraz
podłączeń do czujnika temperatury ogniw.
Następnie montujemy gniazdo zasilania, podstawki pod układy scalone i
wszystkie elementy bierne poza kondensatorami
elektrolitycznymi - podłączone odwrotnie lubią zrobić "Bum!!!!".
Najwygodniej jest rozpocząć od najniższych elementów.
Nie wstawiamy jeszcze półprzewodników.
- Teraz można wlutować
stabilizator U1.
- Wkładamy bezpiecznik 100mA i
podłączamy napięcie od 9 do 12V do gniazda zasilania P1
(uwaga na
prawidłową polaryzację) i sprawdzamy napięcie na wyjściu
stabilizatora. Powinno być między 4,75V a 5,25. Następnie napięcie
między nóżkami 8 i 22 (GND), a 7(Vcc) i 20(AVcc)
podstawki
kontrolera, powinno być
takie
samo jak na wyjściu zasilacza.
- Sprawdzamy czy na gniazdkach
podstawki kontrolera nie występuje napięcie poza nóżkami
7(Vcc)
i 20(AVcc).
- Tak samo sprawdzamy na
podstawce wzmacniacza operacyjnego czy między nóżkami 4 i 8
jest 5V. Na pozostałych nie powinno być napięcia.
- Jeśli jest OK wstawiamy
kondensatory elektrolityczne (pamiętaj o
właściwej polaryzacji).
- Teraz wlutowujemy
źródło napięcia odniesienia D4 (TL431).
- Podłączamy zasilanie
- Potencjometrem RV1 ustawiamy
jak najdokładniej 2,750V na katodzie
TL431, która jest połączona z nóżką 21 (AREF)
kontrolera.
- Do punktu
wspólnego rezystorów R5, R9 podłączamy wspomniane
wcześniej regulowane źródło
napięcia.
- Ustawiamy napięcie z tego
źródła na 3,100V
- Potencjometrem RV2 ustawiamy
jak najdokładniej 2,750V na
wyprowadzeniu 24 podstawki kontrolera.
- Wkładamy wzmacniacz
operacyjny TLC272 w podstawkę.
- Napięcie ze
źródła ustawiamy na wartość poniżej 2,75V,
Napięcie na wyjściu wzmacniacza operacyjnego powinno być zero lub
bardzo bliskie zeru.
- Zwiększamy napięcie
źródła powyżej 2,75V. Napięcie na
wyjściu wzmacniacz powinno szybko wzrastać. Wzmacniacz wzmacnia około
osiem razy różnicę między napięciem w punkcie TEST (miejsce
przyłączenia naszego źródła napięcia), a napięciem 2,75V ze
źródła napięcia odniesienia D4.
- Montujemy diody LED.
- Wlutowujemy i podłączamy
trzema przewodami czujnik
temperatury. Ja to zrobiłem od strony druku.
- Teraz wstawiamy procesor
- Podłączamy kabel do
programowania i ustawiamy fusebity
kontrolera do pracy z oscylatorem kwarcowym powyżej 8MHz. Bądź
ostrożny! Jeśli nie robiłeś
tego wcześniej przeczytaj
najpierw ATmega
- fusebity. Ustawienie bitów sterujących oscylatora
- Odpalamy
"PonyProg" i zapisujemy plik "Lad_1.hex" do
kontrolera.
- Inne sposoby załadowania
programu opiszę niedługo.
- Możemy sprawdzić działanie
programu.
- Włączamy układ. Świeci
czerwona dioda D8 i dioda pojemności 1400mAh D5. Napięcie
z naszego regulowanego źródła jest odłączone bądź niższe niż
1.5V. Naciskamy
przycisk Start. Powinny zacząć migać wszystkie diody. Oznacza
to alarm spowodowany zbyt niskim napięciem ogniw. Wyłączamy
ładowarkę.
- Ponownie włączamy.
Napięcie regulowanego źródła
ustawiamy pomiędzy 1,5V, a 2,4V. Naciskamy przycisk Start. Rozpocznie
się ładowanie. Dioda D8 (czerwona) powinna migać z częstotliwością
około
0,5Hz. Dioda D5 świeci
ciągle.
- Podgrzewamy czujnik napięcia suszarką do
włosów. Powinny
zacząć migać diody D8, D7 i D6. Zadziałało zabezpieczenie ogniw od
nadmiernej temperatury.
- Wyłączamy i włączamy ładowarkę
- Stopniowo podnosimy napięcie. Przy ~2,95V powinny zacząć
migać
diody. Zadziałało napięciowe zabezpieczenie przed przeładowaniem.
Wyłączamy ładowarkę.
- Teraz możemy wlutować pojemniki na ogniwa oraz
tranzystory i po
zmianie bezpiecznika na 3,15A używać tego
ustrojstwa do ładowania
akumulatorków.
CDN...